Niestety nasz wczorajszy post to byl tylko niewinny primaaprilisowy zarcik, a w przestworza wzbijemy sie dopiero 30/04, jak polecimy na Nowa Zelandie. No, ale na wszelki wypadek zamieszczam stosowne sprostowanie, zeby sie tam nik nie denerwowal, jesli uwierzyl. Na razie serdeczne pozdrowienia dla dziadka Bahy, ktory jako jedyny (z tego co nam wiadomo) pokazal, ze umie sie dobrze bawic i sie nabral. Natomiast rodzina dulinskich, zamieszczajac pierwszy komentarz z data 1 kwietnia powaznie podwazyla wiarygodnosc calej historii - no, ale musicie przyznac, ze nawet wszystko sie kupy trzymalo. No, moze poza tym, ze Baha raczej nie jest milosnikiem ekstremalnych sportow, a tym bardziej latania.
Pytanie do Magdy: naprawde sprzedalas twingusia i chcesz do nas przyjechac, czy to prima aprilis, bo nie mozemy tej zagadki rozgryzc!
pozdro dla wszystkich, jutro chyba pojedziemy na wycieczke na polnocny zachod Tasmanii - jeszcze nie do konca wiemy, co tam jest, ale jutro zobaczymy. Czekajcie na obszerna wycieczkowa relacje!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
no niestety jak na razie to prima aprilisowy żarcik, ale jestem, że tak powiem w trakcie sprzedawania. Na razie nie uzyskałam jeszcze ceny, która by mnie usatysfakcjonowała (ale mam już na bilet:)), ale jak tylko to się stanie, to naprawdę zamierzam poważnie rozpatrzyć przylot do Was!!!
OdpowiedzUsuńDo Baha - ja tu wstaje rankiem, świtkiem o 10, a Ciebie nie ma:(
no ja nie bylam zdecydowana czy wierzyc czy nie wiec nie komentowalam :P
OdpowiedzUsuńdzis tak jak nam radziliscie spotykamy sie wszyscy w dymie na piwku :)zazdrosc?
no pewnie, ze zazdrosc! wlasnie rozmawialismy z madziorkiem, wiec jestesmy na biezaco z wszystkimi plotkami i ploteczkami
OdpowiedzUsuńa swoja droga, to chyba powinnismy wprowadzic jakies nagrody dla najsolidniejszych koliberkowiczow - na razie w rankingu kaja z magda w czolowce.
basiorku, jest mi trochę smutno na serduszku, ze na moja propozycję skajpowania powiedzialas ze moze w weekend a moze nie a w sumie to nie wiadomo, a z madziorkiem gadacie przy byle okzaji, smutna minka teraz i nawet wiosna juz mnie tak nie cieszy....
OdpowiedzUsuńt
Włśnie.. Nigdy was nie ma na skypie.. :/ Siedze i kukam, a wy cały czas 'ofline'.. No tak być nie może!
OdpowiedzUsuńeeeh a ja się nabrałam z tym kursem pilotażu :) zupełnie....
OdpowiedzUsuńwięc trzymam z Dziadkiem Bahy :)
Baha, teraz wielki szał kwietniowy na siłkę i basen AGH :) wreszcie ciepło i można iść tez w plener,
trzymajcie się,
Baha-to zdjęcie od posta se skanerem- :) super :)
Kacha
aa! nabrałam się przez zdjęcia z samolotu- BOSKIE!
OdpowiedzUsuń(tylko coś bardzo zagospodarowana ta Tasmania...)
Kacha
co do skype, to ja jestem jako baska.fiszer (Barbara Fiszer Krakow, Polska) i jak jestem przy komputerze to z reguly jestem online. a ciebie przemo nie moge znalezc, a szukalam. Wiec jesli ktos z was ma skype to zapraszamy na ploteczki online (mozna nas nawet zobaczyc).
OdpowiedzUsuńpozdro
widziałam szuszu koliberków online, polecam :)
OdpowiedzUsuńBaha, Melnyczuków jest mało.. zwłaszcza majacych skypa w Krakowie.. a Przemysławów już w ogóle jak na lekarsteo, czyli jeden. :)
OdpowiedzUsuńNie dosc, ze nabralam sie ja, to jeszcze cala moja rodzina, a moja mama juz chciala do was dzwonic zeby ostrzec, ze to niebezpieczne! :) nie bede wyprowadzac jej z bledu... ;)
OdpowiedzUsuńula