auto jakos bardzo nie chce zmienic wlasciciela:( nie bardzo rozumiem czemu, po absolutnie podzielam zdanie kosy, ze wszyscy powinni sie bic o falcona. no ale czekamy...
wczoraj probowalam wrzucic na stepny dzien z NZ, ale zdjecia nie chcaly sie ladowac, a ja nie mialam weny do pisanie, wiec z tym musicie poczekac na janka. jak narazie kilka newsow na biezaco:
janek z karolem postanowily pojechac na meska wyprawe do hobart na rowerach. wypozyczyli namiot, rowery, spakowali po 2 spiwory na glowe do plecakow - przez co wygladaja na wieksze niz nasze na 10 dni na nz. kiedy dotra- nie wiedza, napisza jak beda dojezdzali, ze mozemy siadac do falcona i jechac do hobart, gdzie spedzimy wszyscy razem kilka dni u naszego kolegi gordona i cos pozwiedzamy. jak narazie w pierwszy dzien przejechali 70 km, a do dzis 180 km.
w ramach redukcji ciezaru bagazu nie wzieli apartaku, wiec nigdy nie dowiemy sie gdzie byli na prawde i co tam robili. mam tylko zjdecia z przygotowan.
a tu jeszcze zdjecia z zaraz po skonczeniu projektow, po posprztaniu domu zrobilimy pranie, a ze padalo to suszylo sie u nas w pokoju. otwarte okno + kaloryfer i pranie po 24 godzina jest suche!

