2009/09/28

po przerwie















wracamy po pewnej przerwie niestety już w okrojonym składzie bo Przemek powrócił już z ziemi włoskiej do Polski. Udało sie w końcu znaleźć mieszkanie gdzie możemy spokojnie uwić swoje gniazdko a pomagaja nam przy tym nasze miłe hiszpańskie studentki medycyny które realizują się nie tylko lecząc ludzi ale także gotując swoim polskim przyjaciołom. plan dnia jest nieco rutynowy:
7:30 hiszpanki wracają z imprezy i idą spać
10:00 ja z Paulina wstajemy i idziemy na uczelnie próbując coś załatwić co graniczy z cudem bo włosi nie garna się za bardzo do pracy
14:00 hiszpanki śpią a cała reszta erasmusów spotyka się na obiedzie w stołówce studenckiej - swoją drogą jakościowo z najwyższej półki natomiast cenowo z tej dużo niższej
16:00 wracamy z Pauliną do mieszkania i idziemy pobiegać do pobliskiego parku (to w ramach zdrowego trybu życia)
18:00 hiszpanki wstają i zaczynają się szykować na imprezę w między czasie robią kolację my z Pauką dołączamy sie do jedzenia.
21:00 wychodzimy z hiszpankami na imprezę i spotkać się ze wszystkimi erasmusami- na razie puki pogoda utrzymuje się w nocy ok 20 st. zostajemy na jakimś placu w centrum
1:00/2:00/3:00 wracamy z Pauką do mieszkania i idziemy spać
3:00-7:30 my śpimy a nasze flatmates robią nie wiadomo co.....
i tak to już trwa jakiś tydzień.....poza codzienną rutyną w weekend przejazdem wpadli rodzice Pauki więc skoczyliśmy razem na kolacje, i ciągle poznajemy nowych ludzi, niestety Polacy zawodzą (oczywiście poza nami) bo przyjechały 2 sztywne laski......no ale nie po to tu przyjechaliśmy coby poznawać Polaków, bo z pewnością tak wspaniałych jak czytelników szuszu tu nie znajdziemy.......na razie tyle będę musiał troszke mocniej zmotywować Paukę co by się ze zdjęciami sprężyła... pozdro 600