2011/05/09

Goodbye Knoxville :(

Cześć,


z dniem dzisiejszym nasz pobyt w Knoxville, TN dobiega końca. Manatki mamy już spakowane, ruszamy o 3:30PM samolotem do Chicago, przesiadamy się na inny, który o 19:50 czasu zachodniego ląduje w Phoenix, AZ.

Razem z kołdrami, poduszkami, talerzami i garnkami, zostawimy tu też Szczypka. Natomiast całą masę dobrych wspomnień zabierzemy ze sobą. Masę miłych, przyjaznych ludzi, których nie sposób tu wymienić, zapraszamy do Krakowa w odwiedziny. W sumie to bardzo szybko nam minął pobyt tutaj. Za niektórymi rzeczami już się mega stęskniliśmy: za czytelnikami Szuszu najbardziej, oprócz tego za wspaniałą kuchnią bb, domem i deltą.


No więc Szczypku,
jeżeli przeczytasz tą wiadomość, to wiedz, że bardzo się martwimy, czy sobie poradzisz sam w tym wielkim świecie. Pamiętaj - jedz dużo, żebyś rósł zdrowy (hamburgejry głównie, a nie jakieś kanapeczki, co najmniej 6 porcji), przed wyjazdem zrób sobie kanapki na drogę (możesz podpieprzyć z presidential, jak to masz w zwyczaju). Koniecznie spakuj wszystko do torby żula, nie zapomnij o pomarańczowym bobkacie, bo nie będziesz miał na czym kimać. Jak chcesz to weź buty za sznurówki. Rzeczy co Ci nie są potrzebne i ich nie zabierasz, zostaw na dole w Andym Holcie, tam jest takie miejsce gdzie się to daje, a oni to potem zanoszą do Goodwilla. Jak chcesz to my mamy jeszcze płyn do prania, możesz sobie go od nas wziąć i wyprać ubrania zanim wyjedziesz. No i tyle. Jak byś miał jakiś kłopot, to zawsze możesz na nas liczyć. Zobaczymy się pewnie za Wielką Wodą, pozdrów od nas ciepło Martę.


uważaj na siebie,
Mama Ola i Tata Wojtek


2011/05/08

Krzesła i inne projekty

Siema,


no więc trochę temu juz to było, niemniej jednak nasz semestr dobiegł końca. Chcemy więc pochwalić się tym, co przez ten semestr namąciliśmy na UT. Pierwsze dwa zdjęcia to tylko niewielka część naszych (najpierw Oli, potem Wojtka) projektów ze Studio (czyli z projektowania). Kolejne zdjęcia to krzesło, które Ola zrobiła na Furniture Design. Na końcu moje (wojtka) krzesło i cały proces jego powstawania.


No więc projekty - mieszkaniówka i całe zagospodarowanie terenu na takiej działce przy 17th Street w Knoxville, TN.

Krzesło Oli - składane, drewniano-metalowe. Najfajniejsze, że składa się do totalnie płaskiej deseczki. Było z nim kłopotów, ale w końcu jakoś działa.

Krzesło Wojtka - z dwóch kawałków wygiętego plywood'u. Z tym było jeszcze więcej kłopotów, nie chciało się to skleić i w ogóle. Na formie (fot. 1) trzeba było ułożyć 5 warstw specjalnej giętkiej sklejki posmarowanej klejem, wszystko wrzucić do takiego plastikowego worka (fot. 2), w którym robiło się potem straszne podciśnienie, które dociskało sklejkę do formy. No i tyle. Brzmi prosto, ale wyprułem sobie przy tym flaki.


Pozdro,

wojtek