witamy po kolejnej przerwie. Razem z nadejściem Października dziarsko wyruszyliśmy na zajęcia zaczęło się od international economics i niestety na tym tez się zakończyło a oto dlaczego.... nasz plan zajęć obejmuje 5 przedmiotów 2 z nich są 3 razy tygodniowo po 2h i dwa 2 razy po 2h. jeśli chodzi o piąty przedmiot to ma się zacząć w drugiej połowie listopada i trwać 2 tygodnie kolejny przedmiot zaczyna się pod koniec października wiec jeszcze na niego nie chodzimy a dodatkowo 3 przedmioty odbywają się we czwartek o 8:30 więc możemy wybrać tylko jeden z nich. zatem z ok 26 godzin tygodniowo mamy jakieś 12 do tego dochodzi jeszcze 6h tygodniowo włoskiego ale tam jest nawet śmiesznie. Zatem mamy poniedziałki na razie wolne a tak to między 2 a 6 godzin zajęc dziennie. W ostatni piątek chcieliśmy się udać na zajęcia ale jedne odwołali a drugie są w sali o której nikt nie słyszał a pytaliśmy wiele osób i w końcu jakaś babka powiedziała żebyśmy poszli odpocząć do domu i nie przejmowali się za bardzo zajęciami. ogólnie we włoszech wszyscy mówią że zajęcia są raczej umowne i na nic nie trzeba chodzić (przypomina się troszkę prawo na uj) ale nam to bardzo odpowiada bo mamy więcej wolnego czasu. Niemniej jednak nasze podejście do studiowania w porównaniu z podejściem hiszpanów wydaje się wręcz kujońskie. Otóż nasze współlokatorki (przypomnijmy studentki 5 roku medycyny) nie tylko nie trzeźwieją od kiedy je poznaliśmy ale także nie próbowały się jeszcze nawet dowiedzieć jakie i gdzie mają przedmioty (ale w końcu czy na studaich usłyszą coś co im się przyda potem w pracy??? ). Dobrze a teraz jeśli chodzi o ostatnie dni tzn. weekend to było bardzo imprezowo. Najpierw w piątek świętowaliśmy urodziny Cema z Turcji więc była impreza w jednym z akademików na tarasie. Posiedzieliśmy do 3 i ululani poszliśmy spać oczywiście bez hiszpanek które wróciły o 9 rano już po śniadaniu. sobota była dniem na regenerację ponieważ wieczorem udaliśmy się na disco do Senigallii jakieś 20 min pociągiem od ancony a że pociągi średnio jeżdzą w nocy a disco było jeszcze 30 min od stacji kolejowej więc musiliśmy wracać wszyscy razem czyli po hiszpańsku ok 8 rano. Zabawa przednia 5 dancefloorów chociaż troszke drogo bo 15 euro za wjazd. poznaliśmy jeszcze 2 polki ale trzymamy się głownie z hiszpanami i tu dobra wiadomość dla wszystkich singli i singielek z krk- hiszpanie i hiszpanki są bardzo otwarte na nowe znajomości i jest w czym wybierać zresztą będzie to widać na zdjęciach. Jedna tylko uwaga zwiazki nie sa trwale i zmieniaja sie z niemozliwa do kontrolowania czestotliwoscia. Generalizaujac chodzi o to zeby byl fun i po przyjacielsku trzeba sie dzielic z najblizszymi .
2009/10/04
pierwsze zajęcia
witamy po kolejnej przerwie. Razem z nadejściem Października dziarsko wyruszyliśmy na zajęcia zaczęło się od international economics i niestety na tym tez się zakończyło a oto dlaczego.... nasz plan zajęć obejmuje 5 przedmiotów 2 z nich są 3 razy tygodniowo po 2h i dwa 2 razy po 2h. jeśli chodzi o piąty przedmiot to ma się zacząć w drugiej połowie listopada i trwać 2 tygodnie kolejny przedmiot zaczyna się pod koniec października wiec jeszcze na niego nie chodzimy a dodatkowo 3 przedmioty odbywają się we czwartek o 8:30 więc możemy wybrać tylko jeden z nich. zatem z ok 26 godzin tygodniowo mamy jakieś 12 do tego dochodzi jeszcze 6h tygodniowo włoskiego ale tam jest nawet śmiesznie. Zatem mamy poniedziałki na razie wolne a tak to między 2 a 6 godzin zajęc dziennie. W ostatni piątek chcieliśmy się udać na zajęcia ale jedne odwołali a drugie są w sali o której nikt nie słyszał a pytaliśmy wiele osób i w końcu jakaś babka powiedziała żebyśmy poszli odpocząć do domu i nie przejmowali się za bardzo zajęciami. ogólnie we włoszech wszyscy mówią że zajęcia są raczej umowne i na nic nie trzeba chodzić (przypomina się troszkę prawo na uj) ale nam to bardzo odpowiada bo mamy więcej wolnego czasu. Niemniej jednak nasze podejście do studiowania w porównaniu z podejściem hiszpanów wydaje się wręcz kujońskie. Otóż nasze współlokatorki (przypomnijmy studentki 5 roku medycyny) nie tylko nie trzeźwieją od kiedy je poznaliśmy ale także nie próbowały się jeszcze nawet dowiedzieć jakie i gdzie mają przedmioty (ale w końcu czy na studaich usłyszą coś co im się przyda potem w pracy??? ). Dobrze a teraz jeśli chodzi o ostatnie dni tzn. weekend to było bardzo imprezowo. Najpierw w piątek świętowaliśmy urodziny Cema z Turcji więc była impreza w jednym z akademików na tarasie. Posiedzieliśmy do 3 i ululani poszliśmy spać oczywiście bez hiszpanek które wróciły o 9 rano już po śniadaniu. sobota była dniem na regenerację ponieważ wieczorem udaliśmy się na disco do Senigallii jakieś 20 min pociągiem od ancony a że pociągi średnio jeżdzą w nocy a disco było jeszcze 30 min od stacji kolejowej więc musiliśmy wracać wszyscy razem czyli po hiszpańsku ok 8 rano. Zabawa przednia 5 dancefloorów chociaż troszke drogo bo 15 euro za wjazd. poznaliśmy jeszcze 2 polki ale trzymamy się głownie z hiszpanami i tu dobra wiadomość dla wszystkich singli i singielek z krk- hiszpanie i hiszpanki są bardzo otwarte na nowe znajomości i jest w czym wybierać zresztą będzie to widać na zdjęciach. Jedna tylko uwaga zwiazki nie sa trwale i zmieniaja sie z niemozliwa do kontrolowania czestotliwoscia. Generalizaujac chodzi o to zeby byl fun i po przyjacielsku trzeba sie dzielic z najblizszymi .
Subskrybuj:
Posty (Atom)