Elo!
Szybka notka o sydney, bo zwiedzamy wlasnie christchurch i na chwile wpadlismy tylko do kafejki. Na zdjeciach sydney by night i zagubiony karol. mielismy cala noc na lotnisku, wiec postanowilismy sie ruszyc do centrum. opera daje rade, a miasto wieeelkie!
na nowej zelandii strasznie zimno (na szczescie nasz campervan wyposazony jest w farelka), ale bardzo ladnie. zreszta zobaczycie na zdjeciach za jakis czas, wielkie pozdro z antypodow!
mialy byc zdjecia, ale nie wiadomo dlaczego sie nie chca zaladowac - chyba za daleko. przepraszamy, sprobojemy nastepnym razem...
2009/05/01
2009/04/29
świńska grypa

elo,
bardzo, bardzo przepraszamy za ten zastój na blogu! wszystko przez małe zamieszanie z wyjazdem no NZ i wszytskim co musimy przed nim skończyć. no i już dziś wieczorem wyruszamy na lotnisko, upewniliśmy się, ze Sara i Josh nas tam zawiozą, a tom odbierze i nawet napełniliśmy bak naszego auta benzyną, która ostatnio bywa tam dosyć rzadko. W niedziele mi zabrakło paliwa jak jechałam z Gabi na uni (na szczęście przy w momencie jak wjeżdżałam na stacje benzynową i tylko jakiś pan musiał pomoc Gabi popchnąć auto żeby dosięgnęło do dystrybutora). wczoraj natomiast Janek z Karolem nosili benzynę z butelce po wodze do auta, bo im tez zabrakło na środku skrzyżowania).
poza tym bardzo wam zazdrościmy pięknej wiosny w Krakowie no i w Czaslawiu, u nas idzie zima, wczoraj rano musieliśmy odszraniać auto!! a ja miałam nadzieje, ze się wreszcie wygrzeje w Australii no i kiszka!
podczas naszej nieobecności wbijajcie na bloga, bo jak zrobimy jakieś super zdjęcia i tylko będzie dostęp no internetu to postaramy się je wrzucić, no i możecie oglądać mapę - jutro przylatujemy do Christchurch, jedziemy na południe do Queenstown a potem do Aukland na wyspie północnej! Do zo, tęsknimy!
ps. ubezpieczyliśmy się wczoraj, wiec świńska grypa nam już nie straszna!
Subskrybuj:
Posty (Atom)