Niniejszym odpalamy szuszu-koliberka na ziemi Amerykańskiej, za Wielką Wodą. A dokładniej w stolicy Country, Kowbojów i Dzikiego Zachodu, gdzie ludzie bawią się w Saloonach przyodziani w kraciaste koszule oraz kowbojskie kapelusze, popijając Jacka Danielsa rozlanego do kwadratowych szklanek z ogromną ilością kostek lodu.
Ale to wszystko nic! Cóż bowiem może mocniej kojarzyć się z nowym, lepszym, większym światem, aniżeli żółto-niebieski, wypełniony po brzegi wodą HYDRANT ULICZNY? Dlatego też postanowiliśmy pokazać Wam ów utopijny zakątek globu... przez pryzmat hydrantów i nie tylko!
Pozdro :)
Hydrant kompletnie wykurwisty. Od razu widać że nabieracie ciałka od tych szteków.
OdpowiedzUsuńpozdr i pokażcie jakieś muscle auta!
blokowisko na bieżanowie!
OdpowiedzUsuńcałe to tennesse to fake!
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńfajny hydrant, ale czekam na zdjęcie grobu Elvisa!
OdpowiedzUsuńpozdro milion!
wy chyba na jakimś bronxie wylądowaliście, taki chodnik rozjebany
OdpowiedzUsuńjak to mawiali indianie z aidaho:"woda jest bliżej niż ktokolwiek mógłby się spodziewać"
OdpowiedzUsuńsceneria mowiac lakonicznie jest dosc obrzygana.
Kolsi