wracamy po pewnej przerwie niestety już w okrojonym składzie bo Przemek powrócił już z ziemi włoskiej do Polski. Udało sie w końcu znaleźć mieszkanie gdzie możemy spokojnie uwić swoje gniazdko a pomagaja nam przy tym nasze miłe hiszpańskie studentki medycyny które realizują się nie tylko lecząc ludzi ale także gotując swoim polskim przyjaciołom. plan dnia jest nieco rutynowy:
7:30 hiszpanki wracają z imprezy i idą spać
10:00 ja z Paulina wstajemy i idziemy na uczelnie próbując coś załatwić co graniczy z cudem bo włosi nie garna się za bardzo do pracy
14:00 hiszpanki śpią a cała reszta erasmusów spotyka się na obiedzie w stołówce studenckiej - swoją drogą jakościowo z najwyższej półki natomiast cenowo z tej dużo niższej
16:00 wracamy z Pauliną do mieszkania i idziemy pobiegać do pobliskiego parku (to w ramach zdrowego trybu życia)
18:00 hiszpanki wstają i zaczynają się szykować na imprezę w między czasie robią kolację my z Pauką dołączamy sie do jedzenia.
21:00 wychodzimy z hiszpankami na imprezę i spotkać się ze wszystkimi erasmusami- na razie puki pogoda utrzymuje się w nocy ok 20 st. zostajemy na jakimś placu w centrum
1:00/2:00/3:00 wracamy z Pauką do mieszkania i idziemy spać
3:00-7:30 my śpimy a nasze flatmates robią nie wiadomo co.....
i tak to już trwa jakiś tydzień.....poza codzienną rutyną w weekend przejazdem wpadli rodzice Pauki więc skoczyliśmy razem na kolacje, i ciągle poznajemy nowych ludzi, niestety Polacy zawodzą (oczywiście poza nami) bo przyjechały 2 sztywne laski......no ale nie po to tu przyjechaliśmy coby poznawać Polaków, bo z pewnością tak wspaniałych jak czytelników szuszu tu nie znajdziemy.......na razie tyle będę musiał troszke mocniej zmotywować Paukę co by się ze zdjęciami sprężyła... pozdro 600
nawet fajny dzien, moj wyglada podobnie do waszej 3:00-7:00, dzisiaj mielismy isc z jankiem na behemota na agh, ale nie mozna bylo wnosic wlasnej krwi kozla wiec spasowalismy :(
OdpowiedzUsuńmichal mam nadzieje ze populacja lokalnych koni nie musi czuc sie zagrozona.
\julek
sliczne miasteczko nam po prawej zawidnialo.
OdpowiedzUsuńte hiszpanki z medycyny robia w ramach erazmusa polroczne badania na wlasnych organizmach ile alko da sie w siebie wpompowac i co sie stanie jak sie zamieni dzien z noca?
z koniami to nie wiem ale chyba ktoś sobie urządził niezłą rzeź zanim tu wpadliśmy bo żadnego nie spotkałem. aha i przykro mi z powodu behemota ale słyszałem że koncert słaby bo zabili tylko 3 koty zjedli 2 młode gołębie a pod koniec zgwałcili jelenia.....nuda.
OdpowiedzUsuńbardzo ciekawy plan dnia i nocy!! no i hiszpańskiego jedzenia zazdorszczę!! mam nadzieję, że sprężysz Pajkę i będzie więcej zdjęć! wielkie pozdro
OdpowiedzUsuńelo,
OdpowiedzUsuńbardzo chcialam napisac wczesniej, ale u janka do wczoraj chyba nie bylo internetu (moj cos nie ogrania zmieszczania postow na szuszu).
wrzucicie jakies zdjecia waszego mieszkania (janek pewnie by tez chcial zdjecia hiszpanek hihih).
pozdro!!
no zdjęcie z harnasiem to KLASA!!!
OdpowiedzUsuńwidze ze lodi powalczyl, a mp to nie wiem, bo nawet harni nie otwarty
OdpowiedzUsuńa, i czy ta niebieska chmurka na ostatnim zdjeciu to jest blokada na licznik ktora radzilem Pajce zalozyc?
julek.pozdro
po prostu, to wy jesteście sztywni - kto to widział, żeby tak wcześnie wracać z imprezy ;d
OdpowiedzUsuńprz
to w ile osób mieszkacie?
OdpowiedzUsuńHiszpanki stały się moimi idolkami, spytajcie skąd czerpią siłę żeby tyle pić i imprezować :)
one wcale nie piją tak dużo :p najwyżej sobie 0,7 na 3 wezmą i parę piwek :P
OdpowiedzUsuń(przynajmniej tak było za mojej bytności tam)
prz
support mentalny lodiego na drugim zdjeciu wypadl znakomicie.
OdpowiedzUsuń