U nas atmosfera jak najbardziej przedsesyjna, tyle ze jest spokojniej niz w Polsce. Nie mamy żadnych egzaminów, tylko oddanie 3 projektów i prezentacje ich + oddanie krzesła, które jest już za nami. W wolnych chwilach rozkminiamy trasę na Mainland na lipiec, która ostatnio diametrialnie się zmieniła, bo postanowiliśmy zobaczyć outback i pustynie, ale dokładnie o tym będzie w jednym z kolejnych postów, jak wszystko będzie jasne.
Dalszy ciąg zdjęc z NZ będzie już za jakiś czas, jak narazie skonczone krzesła i takie tak foty z warsztatu. Te tutaj, to akurat moje i Janka (Karola i Wery wyglądają bardzo podobnie) - daję tylko 2,żebyście mieli większe szanse w zgadywaniu które jest czyje :) - tak na prawdę, to nie mam zdjęć reszty.
fajne krzesła :) i świetny macie ten warsztat.
OdpowiedzUsuńu nas też atmosfera przed sesyjna, wszyscy sie ucza, siedza w domu i nikt nie chce wyjsc do miasta...
i kontynuując notkę Kai należy bardzo docenić, że umaiwamy się z Wami na telekonferencję na zabójczą godzinę 9 rano!!!! a Kaja trochę ściemnia, bo zamiast się uczyć i pisać licencjat to wstawia nowe rzeczy na fb i takie tam.
OdpowiedzUsuńp.s. przypomniało mi się, że posiadam przewodnik po Wilnie, Twojego ulubionego Basiu wydawnictwa - BEZDROŻE, tak więc w stolicy Litwy nie zginiemy:)
a krzesła fajne, ale może byście oparcie dorobili? byłyby wygodniejsze:)
taboreciki super tylko jak wy je zabierzecie do domu bo chyba ich nie zostawicie aborygenom
OdpowiedzUsuńmama Weroniki
Magda bo jak mam już dość mojego licencjatu to wchodze na fb :P
OdpowiedzUsuńJanka pierwsze, a Bahy drugie.
OdpowiedzUsuńKosa.
ładnie sie tam bawicie
OdpowiedzUsuńBAHA, gdyby mail nie dotarł to NASZA niedziela rano godzina 9:00 (alee się poświęcamy)!!!:) tylko się wiesz przygotuj, w sensie ładnie ubierz no i pełen make'up. a no i weź Janka choć na chwilę, tylko żeby rozmowa z nim nie ograniczyła się tylko do zaprzezentowanie Jego tylnej części ciała!!! to do zooo już niedługo!!!!
OdpowiedzUsuńp.s. ja właśnie mrożę kruszony lód, tralalala:)