2009/05/17

dzien 3 - odcinek 2

Elo,
Oto kolejna partia zdjec z 3 dnia. Z tgeo co pamietam w oststniej relacji zatrzymalismy se na tym, ze jedziemy zobaczyc Mt Cook po drodze ogladajac piekne jeziorko i tame. Nie bedzie tym razem dlugiego opisu, bo moje pokaldy energii zwiazane z pisaniem i komputerami sa na wyczerpaniu (2167 slow eseju po angielsku na temat domu i progu oraz moj szalejacy laptop, ktrory nie chce sie wlaczac, zepsuta myszka i komputery na uczelni, ktore wlasnie maja jakis problem z zladowaniem zdjec na bloga i mowia, ze nie moge wlaczyc skype, bo to nie mam przywilejow to za duzo... aha jeszcze moja legitymacja, ktora jest rownoczesnie karta do drukowania i kserowania tez nie dziala - komputer mnie informuje, ze konto bfiszer nie istnieje) a Janka nie na w poblizu i tym razem nie napisze nic za mnie. Nie wiem, czy opsanie wam moich kloptow zastapi szczegolowa relacje z kolejnego dnia wyprawy...

No, nie wiem... ja (Janek) napisalem 2380 slow o jakims dziwacznym filmie dokumentalnym o Louisie Kahnie, ale wiem, ze przyjaciele to jedna z najwazniejszych rzeczy i chociaz palce bola od klawiatury, glowa od myslenia a oczy od patrzenia, to wiem, ze z niecierpliwoscia czekacie na kazde wiesci od nas i postaram sie cos wrzucic.(baha:Janek mi sie bez pytania wbil na komputer i pisze takie rzeczy! Na swoja obrone mam to, ze robie dla was zdjecia i przy kazdym jednym mysle o was i chce zrobic to najpiekniejsze... dla was rzecz jasna - koniec bo myszka przy tym komputzrze sie tez psuje)

a wiec druga czesc zdjec to nasza popoludniowa wyprawa na mt. cook zrobilismy sobie 3 godzinna wycieczke. wprawdzie na sama gore sie nie da wyjsc, bo to wyzwanie dla prawdziwych himalaistow, ale da sie podejsc pod gore i zobaczyc jezory lodowcow, ktore scodza z gory. lodowce nawet fajne, w przekroju niebiesciutkie, ale u gory maja strasznie duzo jakiegos syfu i sa cale szare - jak widzicie na niektorych zdjeciach krajobraz nieco ksiezycowy. a woda, ktora spod nich wyplywa jest po prostu okropna! cala szara i na 10 centymetrow nawet nie widac. no i oczywiscie z tych zimniejszych, czego doswiadczylem zle oceniajac odleglosc z jednego brzegu strumyka na drugi...

a na koniec ciekawostka: mt cook ma aktualnie 3754 metry, ale jeszcze nie tak dawno byla o 10 metrow wyzsza! w nocy jakiegos tam dnia w 1992 roku urwal jej sie czubek. woda gdzies tam w jakies szczeliny wplynela i potem zamarzla. potem FIZYKA ZROBILA SWOJE i kawalek skaly odpadl! tym naukowym akcentem konczymy nasza dzisiejsza relacje

pozdro!


gora z daleka




strasznie duzo kamolcow. karol i gabi na jakis podchodach


most wiszacy rodem ze shreka...


a na dole strasznie brudna woda!


studenciaki na kamieniu


brudas


poezja

13 komentarzy:

  1. z tym czubkiem gory to niezłe jaja.
    a ta woda to wygląda jak jakieś wapno albo coś.
    a lodowiec jakby nie był przecięty to byście go nie znaleźli chyba nawet.
    poza tym przepięknie :)
    wojcio

    OdpowiedzUsuń
  2. jeśli już mówimy o lodach to na pewno nic nie zastąpi tych na patyku na bałtyku, ale mimo wszystko wycieczka bardzo fajna i widoczki tez nieczego sobie...
    MP
    A ty baha się nie przejmuj esejami i problemami technicznym .....3m sie

    OdpowiedzUsuń
  3. co za fakty! co za historia!
    mt cock to od dzis moja ulubiona gora!!

    julek

    OdpowiedzUsuń
  4. Coz moge powiedziec... Pogoda raczej nie na loda, ale zdjecie "poezja" to najczysztszy, nieoszlifowany autentyk. Dzieki szuszu na blogspocie moge robic owocne przerwy pomiedzy kuciem prezentacyjki |pobladł|
    Pozdro Kosa.

    OdpowiedzUsuń
  5. o biedna ta góra, czubek jej odpadł...
    ale lodowiec fajny :)
    i most przecudny! i Wy na nim :)

    a ile to jest stron tyle tysiecy znaków?
    (ciekawe ile mój licencjat ma już znaków :P)

    OdpowiedzUsuń
  6. widoczki przepiękne, tylko jakoś tam bardzo zimowo!! no ale Basiu doceniamy jakość i precyzję zdjęć!!
    a i coś słyszałam że strasznie kombinujesz z tą telekonferencją bo nie chce Ci się rano wstać, a nam się niby ma chcieć??

    OdpowiedzUsuń
  7. aa skasowlao mi sie za wcześnie, no ale chodzi o to, że ma Ci się chcieć bo nam się jest trochę trudno tak rano spotkać, bo mamy zajęcia, albo śpimy bo się do późna uczymy!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kajka po pierwsze to nie jest 2500 znakow, tylko SLOW. 2500 znakow to by byla dziecinada...

    mnie wyszlo 4 i pol strony A4, czcionka 11 i bez zadnego czarowania z odstepami, spacjami, marginesami, itd.

    OdpowiedzUsuń
  9. wojtus jak zwykle musi cos posmedzic...

    drogi MP, moje problemy techniczne to pestka przy twoich - czy przypadkiem nie planowales jeszcze przez nasza NZ zalozyc skypa i do nas zadzownic??

    kaja - Janek na racje, ze te 2500 slow to tak kolo 4 czy 5 stron, szkoda tylko, ze pisze ten komentarz w czasie, kiedy cala reszta studentow pilnie siedzi na wykladzie...

    OdpowiedzUsuń
  10. tak wiem, że słów, z rozpędu mi się napisało znaków :P
    Baśka a jaki to wykład opuściłaś?
    Magda ale jak Twoich rodzicow nie bedzie to mozemy przyjechac do Ciebie rano :P i sie razem pouczymy, sweetasnie będzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. no ja też się na telekonferencję nie mogę doczekać;)
    teraz do Jasia i Karola: poznałam waszego kolegę ze studiów tylko nie wiem jak ma na imię bo się nigdy nie przedstawił ale chodzi ze mną na rysunek bo chce nauczyć się malować a na razie jest na 2 roku bo był z wami ale coś tam i jest rok do tyłu i jest blondynkiem w okularach, uporczywie chodzi w beżu i dziewczyny chyba też zna ale jakoś mówi tylko że Jasiek i Karol są super (a raczej nie jest gejem;P)i w związku z tym chłopcem powzięłam podejrzenia, że wpadliście w jakieś nieodpowiednie towarzystwo bo jest wyjątkowo niesympatyczny i czytał mojego smsa i nakrzyczał na dziewczynkę która w przerwie przyszła zobaczyć jego obrazek i mówi, że nie chce zdawać na asp bo z takiej grafiki czy malarstwa to nie ma jak płacić podatków i że to nie to samo co PRAWDZIWE kierunki jak architektura, prawo i medycyna...
    uf
    pozdro dla wszystkich

    a i wybrałam się na wystawę o Bauhausie (tzn musiałam się gdzieś z moją tęczową flagą schować przed Falangą i miłymi chłopcami z NOP-U ale nie ma tego złego;D) i cały czas myślałam o Was!
    asia

    OdpowiedzUsuń
  12. slyszalem asia, ze ci zwyrodnialcy z NOP-u mieli nienawisc w oczach!

    OdpowiedzUsuń
  13. i w sercach Janek...

    OdpowiedzUsuń