2009/02/13

Melbourne


Lotnisko w Hongkongu

Wrzucamy kilka zdjęć z naszej niekończącej się podróżny. Cathay Pacific ma szczęście, że wmontował w każdy zagłówek mały telewizorek z 100-ką filmów, serialami (gossip girl, grey's anatomy, dr house) no i oczywiście tetrisem i pasjansem. Aktualnie siedzimy przed lotniskiem w Melbourne na jakiejś barierce i nie za bardzo wiemy co ze sobą zrobić przez najbliższe 8 godzin, bo spać się nam nie chce, a bilet do centrum kosztuje ponad 6 dyszek. Pozdro!

4 komentarze:

  1. cześć!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :):):) hm a która u Was jest teraz godzina? to prawda o tych 47 st. w cieniu? Pamiętacie! Rak skóry może zaatakować w każdej chwili! Dobrze, że podróż jak na razie jest w porządku :) Czekam na dalsze wieści! bawcie się dobrze na lotnisku :) może jakiś szoping duty free :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie żałuję, że nie przyjechałem na lotnisko was pożegnać! :( Na swoje usprawiedliwienie mam niemałe zakwasy po snowim.
    Super, że jesteście już na miejscu!
    Fajne zdjęcia :)Czekam na więcej newsów od Globtroterów. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja tam niemam nic na swoje usprawiedliwienie że mnie was pożegnać, ale cieszę się że podróżujecie bez zakłóceń cało i zdrowo, jak nie macie co robić to kupcie sobie wódeczke na bezcłowym i mały melanż zorganizujcie, aklimatyzacja przede wszystkim ;)

    Artur

    OdpowiedzUsuń
  4. wooow ale wam dobrze, tyleee seriali w zaglowkach, ja niewm czemu w moim aucie tego nie ma??!! heloł!! posłuchajcie artura i poszalejcie trochę!! ja własnie zbieram sie na impreze do Karoly i mam już sweet pink paznokcie!!! wielkie pozdro!

    OdpowiedzUsuń