
Elo, elo..
No i zrobił się czwartek! Za chwile ustawka na lotni, i bardzo się cieszę, że mimo tak wczesnej pory nas żegnacie. Na życzenie Kajki zdjęcie, nieby nic a jednak dużo ono pokazuje: mój pokój z walizką i torbą w kwiatki, o co prosiła kaja, a obok niej widać składany materac, na którym Magda sypiała w czawrtki. Proszę tu o nas pamiętać, dozo jutro!
bozeeee, ja juz mam lezki w oczach, hmmm chyba dzisiejszej nocy nie zasne!! bedzie mi brakowac tego materaca!!! do zo za jakies 6 h!!!!
OdpowiedzUsuńspać w taka noc nie wypada, wiec my z madziorkiem chyba spasujemy i spedzimy noc na chlipaniu, arano będziem najświeższe ze wszystkich- nie rozespane i bez problemów z obudzeniem się, mam nadzieje ze baha zarezerowowala specjalny sektor na baliach dla samochodów wszytstkich frendusów i całej ekip, zapowiada sie powtóka sobotniej imprezy, tylko ze w innej scenerii i tym razem z panem fiszerem
OdpowiedzUsuńdo zo rano
tochas
mnie na prawde "boli tu"
OdpowiedzUsuńb. dziękuję za zdjęcie :):)
OdpowiedzUsuńmam nadzieję, że poza nie wydrukowaniem informacji o wizy [rzez Gabrysię wszystko jest cacy i lot się uda :) tyle godzin w samolocie, zastanawiam się co będziecie robić... :P